Blog

 

Co piszą osoby które ukończyły warsztat Vedic Art ?

 

 Dla każdego warsztaty Vedic Art są czymś innym, to jest bardzo indywidualne doświadczenie. Wszystkie osoby wyraziły zgodę na publikację.

  1. Vedic Art. był dla mnie prawdziwym wyzwaniem ponieważ jednym z przekonań jakie miałam na swój temat było- ABSOLUTNIE nie umiem malować. Siedzenie przed sztalugą z pędzlem w ręku było w moim mniemaniu zarezerwowane dla osób utalentowanych, niezwykłych, w każdym razie nie dla mnie. To było jedno z pierwszych ograniczeń z jakim zetknęłam się na tych warsztatach i jakie przekroczyłam. Okazało się bowiem, że kiedy wyciszam umysł, otwieram serce, staję się Twórcą. Moje obrazy były wyrazem tego w jakim miejscu jestem, za czym tęskni moja dusza, czego potrzebuje, co ją ogranicza. Malowanie było formą głębokiej autorefleksji, transformacji i wzrostu. Poza tym, wydobywanie kolorów, jakby z wnętrza siebie, malowanie rękoma było niezwykłą przyjemnością. Teraz kiedy czuję opór przed zmianą, wiem już, że kiedy z niego zrezygnuję, życie pokaże mi całą gamę możliwości. Wystarczy przestać walczyć i zaufać. Wiem, bo widzę to na moich obrazach, które są ze mną w mojej przestrzeni. Dojrzewają i zmieniają się razem ze mną. Niektóre czekają na przemalowanie mimo, że na tamten czas wydawały mi się skończone. Inne są wyrazem procesu który się domknął i który pożegnałam. I jeszcze jedno, po latach ciężkiej harówy zwanej Rozwojem, Vedic Art okazał się prezentem dla mojej umęczonej duszy:))))).
    M.K
  2. Co dał mi Vedic Art ?
    Przestałam odczuwać po przebudzeniu lęk, który towarzyszył mi przez całe życie. Jak to się stało ? a tak :
    Malowaliśmy strukturę. Pracując nad tym obrazem nie wiedzieć dlaczego powstała czarno-brązowa złowieszcza, ziejąca grozą góra.
    Na początku nie wiedziałam dlaczego akurat góra i dlaczego właśnie taka.
    Zaczęłam się nad tym zastanawiać i uświadomiłam sobie, że od wielu lat śni mi się właśnie ta okropna góra.
    Przypomniałam sobie swoje zmagania w zdobywaniu jej szczytu i potworny lęk, który czułam po przebudzeniu.
    Przypomniałam sobie także, że od zawsze po przebudzeniu czułam lęk, który na chwilę mnie paraliżował.
    Nauczyłam się z tym żyć.
    Praca z tym obrazem sprawiła, że skontaktowałam się ze swoją nieuświadomioną ciemną stroną.
    Ponieważ podzieliłam się tym zaskakującym dla mnie odkryciem z Anią otrzymałam od niej wsparcie.
    Prowadząca pomogła mi dotknąć tej nieuświadomionej ciemnej części mnie.
    Zaakceptować i przyjąć z miłością oraz uszanować tę część, której się wstydziłam.
    Gdyby nie Vedic nigdy bym się do niej nie przyznała.
    W towarzystwie prowadzącej czułam się bezpiecznie i pozwoliłam sobie na przeżycie tego doświadczenia do końca.
    Teraz jestem całością. Czuję się zwarta i silna. Czuję w sobie moc, ale moc konstruktywną, moc która mnie wspiera, a nie po partyzancku niszczy.
    Efekt tej pracy jest taki, że budzę się bez lęku. Z ciekawością i zadowoleniem. Od tamtego czasu nie mam snów z czarną górą, którą z wysiłkiem zdobywałam. Nie budzę się ze skołatanym sercem spocona jak mysz.
    Czuję, że jest to najważniejsza wartość,którą zawdzięczam Vedic Art.
    Uwolniłam się od wieloletniego, irracjonalnego, paraliżującego, codziennego lęku.
    W.

  3. Pozwolisz, że podzielę się z tobą moimi odczuciami odnośnie zorganizowanych przez Ciebie warsztatów Vedic Art.
    Jeszcze do niedawna wychodziłem z założenia, że ja i pędzel to chyba niezbyt obiecująca znajomość. Nic bardziej mylnego. Dzięki twoim warsztatom Aniu, odkryłem, że malowanie to tylko pretekst do odkrycia czegoś znacznie głębszego. Nie sądziłem, iż w tak krótkim czasie można tak wiele dowiedzieć się o sobie. Co więcej dotknąć swych granic a następnie poszerzyć je o nowe dotąd nieznane horyzonty. Płótno niczym zwierciadło prawdę ci powie lol Tyle, że ono dotyka i ujawnia to co kryje się w twoim wnętrzu a nie na zewnątrz. Malujesz nie to kim chciałbyś być tylko to kim jesteś w środku. Twój świat emocji przelany na płótno zastyga tworząc nieruchomy kadr filmu. Fascynujące jest to, że kiedy mu się dobrze przyjrzysz, porusza się, jak by był żywą istotą. Techniki malowania rodzą się w tobie i tam też ulegają ciągłym metamorfozą. Radość z takiego tworzenia jest trudna do opisania. Dziękuję Aniu za cenne wskazówki w czasie tych Vedicowych procesów.

  4. Aniu chciałam Tobie bardzo podziękować za przeprowadzenie mnie przez proces dużych zmian w moim życiu. Od wielu lat dążyłam do wprowadzenia ruchu w moim życiu zawodowym. Uczestniczyłam w wielu kursach i obrałam ścieżkę rozwoju osobistego, szukając własnej drogi zawodowej. Już mi się wydawało, ze wiem, co chcę robić a za kolejnym zakrętem życia pojawiały się kolejne wątpliwości i rozterki. I ciągle tkwiłam na rozdrożu, bojąc się podjąć jakiejkolwiek decyzji i wziąć odpowiedzialności za swoje życie.
    Byłam trochę takim wojownikiem z opaską na oczach, który na oślep szedł przez życie. Wojownik któregoś dnia spotkał na swojej drodze kobietę, która pomogła mu pozbyć się opaski, utrudniającej mu pełne doświadczanie rzeczywistości. Opaska uniemożliwiała Wojownikowi dokonanie nowych wyborów i znalezienie nowego celu.
    Jesteś Aniu dla mnie taką kobietą, która poprzez Vedic Art. pomogła mi zdjąć opaskę i wyruszyć w drogę ku swoim marzeniom. Rezultatem jest moje Studio Rozwoju Osobistego. Wreszcie czuję, że to ja odpowiadam za kształtowanie mojego życia.
    Jesteś Aniu wspaniała kobietą. Przeprowadzasz ludzi przez ten cudowny proces malowania intuicyjnego w sposób bardzo bezpieczny z dużą uważnością na emocje i uczucia uczestników.
    Bardzo dziękuję i polecam wszystkim wyruszenie w drogę zdejmowania swojej opaski poprzez Vedic Art. z cudownym nauczycielem Anią Pruszko
    S

  5. Nic nie bierze się z niczego. Wszystko ma swoją przyczynę i skutek. Myśl prowadzi do działania, a działanie do kolejnej myśli i działania. Tworzenie to zawsze połączenie idei i działania. Pragnąc coś zmienić - działaj! Vedic Art daje niebywałą okazję do zgłębiania tajników naszej duszy. Pozwala świadomie dotknąć nieświadomego. Jest przecudnym narzędziem do poznania siebie i zaskoczenia samego siebie pięknem w nas ukrytym. Nie umiesz malować, pomyślisz. A skąd to wiesz skoro nigdy nie spróbowałeś. Tak właśnie stało się ze mną. Aby wziąć pędzel w ręce najpierw przeciwstawiłam się przekonaniu, że nie umiem. I to był krok milowy. Teraz nie tylko umiem, ale i korzystam z dobrodziejstw własnego otwarcia. Udowodniłam samej sobie, że jedyne czego nie umiałam to dawać sobie samej szansy na zaskoczenie. Za to świetnie wychodziło mi sabotowanie samej siebie. Odkąd Vedic pojawił się w moim życiu, wraz z nim pojawiły się wszelkie barwy życia, jakimi chcę, aby było wymalowane. L

  6.  Pragnę podzielić się odczuciami z Vedic Art
    Uważałam się za osobę bardzo świadomą i zintegrowaną, sama pracuję z ludźmi. Z wielką radością w sercu udałam się na Twoje warsztaty Vedic Art w celu poznania i odkrycia w sobie sztuki duchowego malowania. A tu szok !, już po jednym z pierwszych obrazów pojawia się niespodziewana transformacja, trzęsą się ręce, zimno w ciele i mdłości i to się nazywa malowanie z emocjami Wewnętrzny ktoś? prowadzi rękę aby wyrazić coś dawno zapomnianego. Głowa odpuściła kontrole i DOKONAŁO SIE! Płótno przyjęło starą historie która mocno wyparta czekała na ten czas i tą grupę aby wyrazić najważniejszy ból na tą chwilę. Na drugi dzień malujemy dalej!! Został podany następny temat obrazu i udajemy się w podroż z farbami, tym razem zapragnęłam malować rękoma na dużej przestrzeni, ojej co za radość !!!. Znowu ten Wewnętrzny Duch robi ze mną co chce, maluje a za chwile zamalowuje o co chodzi??? wkurzyłam się na maksa a jednocześnie utknęłam. Na SZCZĘŚCIE nasza Kochana prowadząca jest obok i wspiera, docieram do praprzyczyny mojego utknięcia. Hura mam to!

    Co za ulga. Jak dobrze wiedzieć czego boje się w pełni przejawić w życiu. Malowanie vedicowe pozwala zmieniać, udoskonalać tak długo aż pojawi się wewnętrzny spokój i akceptacja. Cieszę się na kolejny II stopień. Dziękuje za te wszystkie odkrycia i możliwość wzrostu, dużo dowiedziałam się o sobie smutnej i zapomnianej. Z WDZIECZNOŚCIA.
    Z

    18.09.18
  7. Aniu,

    Vedic Art bardzo mi pomaga w życiu, zwłaszcza w rozpoznawaniu emocji, stanów choroby (jak napisałam w pierwszych mailach mam ChAD). Jeżeli mam problem w nazwaniu tego co czuje to próbuję to namalować. Albo czasami mam głęboką potrzebę namalowania czegoś, a dopiero potem zyskuję świadomość co to jest. Wykorzystuje różne materiały, nakrętki, zawleczki od kartonów po mleku, sznurki, koraliki... Tak powstały prace oddające moje stany pośrednie/ mieszane.

    Do "zawężania wybranego tematu" powstałego na ostatnim warsztacie (zawężanie czarnych myśli) dorobiłam przeciwieństwo - zawężanie zbyt kolorowych myśli maniakalnych.

    W minionym czasie miałam potrzebę, okazję (?) zobaczyć jak wygląda depresja w formie mandali (to moja ulubiona forma wyrazu). Dwie prace są naprawdę ciężkie, tak jak ja czułam ciężar... Oraz  uczucie odradzania się do życia.

    Prace moje na zdjęciach dużo tracą bo są przestrzenne i w różny sposób odbijają światło., mają różną wagę, fakturę inne są w dotyku ( tak trzeba je dotykać, nie są tylko do patrzenia i namawiam zawsze mojego psychoterapeutę i psychiatrę do dotykania...)

    Z wizualnych prac zrobiłam też plakaty stanów emocjonalnych, uczuć . Wraz  z  pracami Vedic tworzą mapę, pewną instrukcję obsługi. (odbyłam warsztaty myślenia wizualnego pod koniec sierpnia) i wskazówkę dla psychterapeuty (jak kierować terapią), psychiatry (jakie leczenie dobrać; ostatnio coraz bardziej dopasowane do moich nie zawsze świadomych potrzeb) i dla mnie (łatwiejsza identyfikacja tego jak się czuję, uważność na sygnały wysyłane przez organizm).

    Vedic zdecydowanie pomaga odnaleźć się w zagmatwanym świecie uczuć i emocji. W nim znajduje ukojenie kiedy pali mnie od środka. 

    Malowanie emocji, uczuć nawet tych trudnych jest dla mnie uzdrawiające, pomaga mi je zidentyfikować. Jak wiem co mi jest to mogę temu zaradzić. Wymalowanie czegoś oznacza dla mnie uwolnienie tego na zewnątrz, wypuszczenie ze środka i odciążenie . Jeżeli nie mogę nazwać  jak się czuję to szczególnie wtedy maluję to. obrazy same  pojawiają się w umyśle (sercu??).

    W.

     

 

 

 

Czym jest Vedic Art?

 

Jest to metoda rozwoju osobistego polegająca na malowaniu intuicyjnym, która za pomocą 17 zasad wedyjskich otwiera i uwrażliwia prawą półkulę mózgu odpowiadającą za intuicję i kreatywność. Pozwala na przełamywanie blokad i barier, jakie nosimy w sobie, oraz dotarcie do naszego własnego potencjału i kreatywności. To proces głębokiego wglądu w siebie. Wszystkie poznane zasady, przekładają się na zaradność i kreatywność w życiu zarówno zawodowym jaki i osobistym.

 

Warsztaty